12
lip
08

W trosce o zdrowie i dobre samopoczucie społeczeństwa…

…proponuję wprowadzić w naszym przecudownym kraju całkowity zakaz spożywania alkoholu. W końcu jest on odpowiedzialny za śmierć setek, jeśli nie tysięcy osób. CODZIENNIE. Samochody prowadzone przez pijanych kierowców, zbierające ponure żniwo, to największy problem polskich dróg.  Nie zapominajmy o ogromnej masie przestępstw, popełnianych pod wpływem trunków wszelakich. No i doliczmy do tego także dramaty milionów (nie, to nie pomyłka) rodzin, w których główną przyczyną rozkładu i tragedii jest pół litra kupione za nędzną wypłatę. Alkohol to najpoważniejsze źródło degrengolady życia społecznego, dlatego wszystko, co ma powyżej 0,1%  mocy obalającej, powinno się objąć całkowitym embargiem. Wliczając w to dezodoranty i płyny do spryskiwaczy.

By zapewnić naszym kochanym obywatelom jeszcze większy komfort, postuluję także za absolutnym zakazem poruszania się po Polsce pojazdów napędzanych silnikiem spalinowym.  Nie tylko starych Jelczy i Ikarusów, wożących poranną porą masy ludu pracującego miast i wsi bądź rozklekotanych, dwudziestoletnich Volkswagenów kupionych za trzy ojro na szrocie pod Berlinem, lecz wszystkich samochodów razem wziętych- niezależnie od jakości katalizatorów i różnorakich technologicznych czarów odczynianych nad jednostkami napędowymi w nowszych modelach, syf wypluwany codziennie z rur wydechowych niszczy środowisko i płuca zwykłych przechodniów, którzy nie chcą być przecież truci i mają dość smrodu, prawda? Nie zapominajmy też o tym, że każdy wóz to potencjalne narzędzie mordu, wystarczy tylko, by jego kierowca nie posiadał umiejętności, wyobraźni bądź najebał się w sztok na imprezie u szwagra. Stąd też mój wniosek o całkowite i bezapelacyjne pozbycie się tych mechanicznych zabójców z naszych nadwiślańskich ziem, w końcu chodzi o dobro nas wszystkich.

Idąc dalej tym tropem i myśląc wyłącznie o tym, by nam wszystkim żyło się lepiej i dostatniej, oraz, przede wszystkim, zdrowiej, wnoszę o usunięcie ze sklepowych półek czerwonego mięsa, czipsów, napojów gazowanych i wszelkiej żywności zawierającej emulgatory oraz inne dodatki chemiczne. Proszę też o kontrolowanie jadłospisu wszystkich obywateli, bo sami są za głupi i nie poradzą sobie z odpowiednią dietą. Dlatego by uchronić ich przed wysokim poziomem cholesterolu, otyłością tudzież innymi schorzeniami związanymi z niezdrowym odżywianiem, powinno się karać wysoką grzywną pochłanianie potraw zbyt tłustych bądź też w inny sposób szkodliwych dla ludzkiego organizmu.

Mam kolejny pomysł, którego realizacja naprawi dotychczas popełniane przez ludzi błędy. Należy zakazać filmów, książek, muzyki oraz gier komputerowych szerzących przemoc i zepsucie. W końcu nasze społeczeństwo nie wie, co dla niego dobre, dlatego powinno się mu wskazać najlepsze wzorce, zaś te nieodpowiednie i choćby w najmniejszym stopniu zagrażające psychice dzieła wycofać z obiegu.

Nie mogę też nie wspomnieć o kolejnym wspaniałym zakazie, który zmniejszy ryzyko śmierci podatnika. Sporty ekstremalne, grożące urazami ciała, nie moga być dłużej tolerowane. Ileż pieniędzy oszczędzi się rocznie w budżecie zdrowotnym, jesli choć po części zmniejszy się odsetek złamań, zwichnięć i poważniejszych uszkodzeń?

Oczywiście napomknę też o własności prywatnej oraz indywidualnych inicjatywach gospodarczych- nie wiodą przecież do niczego dobrego. Jakim prawem jeden człowiek może prowadzić własny dochodowy biznes i zarabiać pieniądze, podczas gdy drugi przymiera głodem? Czysta społeczna niesprawiedliwość! Do tego, o zgrozo, tenże właściciel restauracji, baru, sklepu czy też jakiegokolwiek innego kapitalistycznego przybytku, śmie ustalać samemu, co wolno robić jego klientom i może dyktować takie ceny za usługi, jakie mu odpowiadają! To się nie godzi, przecież on nie odróżnia dobra od zła i gotów jest wprowadzić na swym terenie  zasady, które być może uderzą w czyjeś wartości moralne bądź zaszkodzą czyjemuś uświęconemu zdrowiu fizycznemu i psychicznemu!

Można by tak mnożyć przykłady nowych, lepszych praw, które wypadałoby wprowadzić. W końcu lud nasz ciemny jest i nie poradzi sobie bez przewodnictwa światłych umysłów. Społczeństwo samo o siebie nie zadba, więc wszelkie głosy sprzeciwu i powoływanie się niektórych krnąbrnych mieszkańców kraju na zdroworozsądkowe myślenie trzeba ingorować. Jakiekolwiek ustępstwa nie mają racji bytu, jeśli czegoś zakazać, to całkowicie, nie zostawiając pola manewru spekulantom i cwaniakom, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli, w pełni swiadomie, robią sobie krzywdę. Skoro można zakazać palenia, czemu tylko na tym poprzestawać? W końcu hasła przyświecające miłościwie nam panującym to przecież “troska”, “zdrowie” oraz “dobro wszystkich mieszkańców Rzeczypospolitej”.

——–

Side note 12.08.2008- Biorąc pod uwagę niektóre mejle i komentarze, które pojawiły się po publikacji tego artykułu, postanowiłem założyć fundusz pomocy ludziom pozbawionym wyczucia ironii. Pomóżcie im odzyskać podstawową umiejętność wykrywania złośliwości, gdyż bez tego nie przetrwają w Internecie. Ślijcie przelewy na moje konto.

11 Odpowiedzi do “W trosce o zdrowie i dobre samopoczucie społeczeństwa…”


  1. 1 Lyl
    lipiec 13, 2008 o 10:26 pm

    Państwo jeszcze powinno blokować dostęp do blogów taki jak ten, bo w końcu wie najlepiej, co jest dobre dla obywateli i nikt inny nie musi wskazywać ;)

  2. lipiec 18, 2008 o 6:52 pm

    Jogurt, jeszcze Ci się to nie znudziło? Kijem rzeki nie zawrócisz itp.

    Za duże masz ego pipo ;p

  3. 3 promyczek
    lipiec 24, 2008 o 9:18 pm

    Jak to mówią, ironia jest ostatnią fazą rozczarowania.
    Zakaz palenia – jestem na tak. Z zakazem sprzedawania alhololu po 22, seksem prze osiemnastką i innymi wspaniałymi ideami – na stos.

  4. 4 ZiBiM
    lipiec 30, 2008 o 10:16 am

    zakaz palenia może być tylko tam, gdzie ewidentnie przeszkadza ludziom niepalącym (stąd być może kontrowersyjny przepis o 2 albo 4 m od wiaty przystankowej:)

    Nie palę i prawdą jest, że jeśli ktoś palący nie posiada elementarnej kultury potrafi uprzykrzyć mi życie swoim dymkiem – a nic to przyjemnego.

    Yogh na szczęście zalicza się do wymierającej grupy świadomie palących i ani razu nie zatruł mnie swoim dymem. Więc jak się okazuje można:)

    Jesteś po prostu ofiarą ludzkiej bezmyślności (gdyby wszyscy robili dobrze, to nie było by tego zakazu.

    co do reszty, AMEN

  5. 5 13karzel
    sierpień 9, 2008 o 5:47 am

    no co ma gosciu duzo racji,ale niestety rego nie zmieni ,. takie zycie. je mialem w rodzinie na codzien alkohol i wiem co to znaczy czopy

  6. 6 Horokeu
    sierpień 10, 2008 o 6:35 pm

    Niezwykle inteligentna z Ciebie bestia – to przyznać trzeba, bom przeczytał wszystkie Twoje wyklady, ale tym razem (nie oszukujmy się) dałeś dupy z tym alkoholem.

    Z wyrazami szacunku i uznaniem.

  7. 7 Ekhm.
    październik 1, 2008 o 8:06 pm

    Więc tak co do alkoholu i co do innych używek jestem za. Co do samochodów, też, ale wiem, że to nie wyjdzie, bo samochody są wszędzie i co 6 polak ma samochód.
    Czekam na kolejne wykłady.

  8. 8 Gofer
    listopad 24, 2008 o 7:36 pm

    Odnoszę wrażenie, że Ci, którzy zrozumieli ten tekst, tylko uśmiechnęli się pod nosem, a Ci którzy go nie zrozumieli (przynajmniej część z nich) – go skomentowali :) Pozdro Yoghurt, daj znac jak bedziesz gdzies w Kato, to skoczymy na jakie bro :)

  9. 9 Paweł
    listopad 25, 2008 o 12:55 am

    Ty, na prawdę oni nie wyczuwają ironii w tym co piszesz… ale wiesz co? ja mam pomysł – zamiast zabraniać im wszystkiego może zastosować to coś co w programowaniu nazywa się optymalizacją kodu – powinno się wprowadzić zakaz robienia sobie krzywdy i zakaz bycia głupkiem oraz debilem. Co Ty na to o Cichy w Masce?

  10. 10 Shark
    marzec 15, 2009 o 11:26 am

    To prawie jak u Orwella :D

  11. kwiecień 21, 2009 o 5:06 pm

    Ironia – potężna broń przeciwko masą przedszkolaków nie potrafiących jej wyczuć


Dodaj komentarz