Dziś krótko, ale treściwie.
Tak sobie przeglądałem statystyki swych wykładów i zainteresowały mnie szczególnie wyniki wyszukiwania google, dzięki którym ludzie trafili na me mądrości. Oczywiście frazy typu Ninja tudzież Jak być fajnym to rzecz oczywista, i takie najczęściej pozwalają ciemnemu ludowi odnaleźć me słowa doń kierowane, ale jest też kilka przyrodniczych ciekawostek. Kilku moich faworytów (zaznaczam, ze to autentyki) poniżej:
- Film mojej małej pizdeczki- wszyscy wiemy, że internet służy większości męskiej populacji do oglądania pornosów. Martwi mnie tylko fakt, że nie mam pizdeczki, a google mnie znajduje.
- Pizdeczki i bardzo młodziutkie nieletnie- Wielu wie, ze gustuję w młodych dziewczętach, wyszukiwarka jak widać- też.
- mamut odnaleziony w całości- Cóż, mój wykład na temat ludzi pierwotnych i ich tradycyjnego posiłku z włochatego słonia jest najwidoczniej bardzo popularny w sieci.
- chce mi się chłopa do ruchania- Więc daj swoje zdjęcie, to się zastanowię.
- pies rucha kobietę filmiki- Cóż, to tłumaczy wysoką ilość odwiedzin bloga, skoro wyszukiwarka znajduje go pod takim hasłem
- Mam napisy do Bękarty Diabła- Que?
- Waffen SS- Lubię ten kawałek Konkwisty, ale skąd google to wie, skoro ani razu o tym nawet tutaj nie napomknąłem? Magia wszystkowiedzącego internetu
- Teletubiś- Nie, to nie jest moje drugie imię. Ale zapewne dla google jest to tożsame z gej, a ten wyraz pojawia się u mnie parę razy.
Mówiłem, ze będzie krótko. Zapewne za czas jakiś pojawi się część druga, uzupełniona o następne ciekawe przypadki.
Nie tak hardcorowe jak na Zakazanej Planecie, ale też niezłe.
http://www.zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=1102